Strony WWW
Strona internetowa dla firmy remontowej: realizacje przed i po, które zbierają zapytania
Czym strona ekipy wykończeniowej różni się od dewelopera: zakres robót, dzielnice, zdjęcia przed i po, wycena oględzin. Jak zamienić galerię w zapytania z Google.
Klient remontu rzadko szuka „firmy budowlanej”. Szuka łazienki, kuchni, mieszkania pod klucz, ekipy na konkretne osiedle. Strona dla firmy budowlanej zostaje przy generalnym wykonawstwie i inwestycjach. Tu schodzimy do remontu i wykończenia.
Strona ma pokazać zakres robót, jakość na zdjęciach przed i po oraz jak umówić oględziny. Nie katalog sloganów o kompleksowości.
Remont sprzedaje się zakresem i zdjęciem „po”, nie hasłem o pasji do detalu.
Czego szukają, gdy wpisują remont
Typowe zapytania to usługa plus miasto albo nawet dzielnica: remont łazienki, wykończenie pod klucz, malowanie, gładzie, panele. Jeśli na stronie jest tylko „usługi budowlane”, Google nie ma czego dopasować, a człowiek nie wie, czy w ogóle robicie mieszkania.
Jedna podstrona-worek z dwudziestoma usługami w stopce przegrywa z trzema jasnymi stronami tego, co naprawdę sprzedajecie najczęściej.
Siatka przed i po z podpisem zakresu
Zdjęcie „po” bez kontekstu to tapeta. Podpisz: co było zrobione, metraż albo typ pomieszczenia, miasto. Jeśli możecie, para kadrów przed i po. Klient remontu kupuje różnicę, nie ładny kadr gotowego wnętrza z katalogu płytek.
Nie udawajcie dwudziestu realizacji, jeśli macie sześć. Sześć podpisanych bije dwadzieścia bez daty i bez zakresu.
Oferta jako roboty, nie jako slogan
Zamiast „kompleksowe wykończenia wnętrz” wypiszcie, co wchodzi: skuwanie, instalacje z partnerem czy bez, glazura, malowanie, podłogi, sprzątanie. Napiszcie, czego nie robicie. To odcina złe leady taniej niż kolejna sekcja o doświadczeniu.
Wycena projektu
Planujesz nową stronę lub redesign?
Wyślij krótki opis projektu. Przygotujemy wycenę bez zobowiązań.
Jeśli wycena wymaga oględzin, powiedzcie to na stronie. Formularz z metrażem, dzielnicą i terminem jest lepszy niż „napisz cokolwiek”.
Strony usług kontra jedna oferta
Łazienka, kuchnia, całość mieszkania, biuro: jeśli to osobne sprzedaże, dajcie im osobne strony. Inny problem, inne zdjęcia, inne pytania. Wspólna galeria może zostać na stronie głównej jako dowód.
Nie kopiujcie tego samego akapitu i nie zmieniajcie tylko H1. Google to widzi, klient też.
Formularz, który da się wycenić wstępnie
Imię, telefon albo e-mail, metraż, miasto lub dzielnica, mniej więcej zakres, zdjęcie stanu obecnego jeśli ktoś chce. To wystarczy na pierwszą rozmowę. Dwanaście pól o NIP-ie na tym etapie zabija zgłoszenie.
Na stronie kontaktowej napiszcie, co się dzieje potem: oględziny, wstępna wycena, terminy. Remont bez terminu w kalendarzu jest dla klienta loterią.
Różnica wobec generalnego wykonawcy
Deweloper i generalny wykonawca sprzedają inwestycję i proces budowy. Ekipa remontowa sprzedaje mieszkanie, w którym ktoś już mieszka albo które ma być oddane pod klucz. Inny język, inne zdjęcia, inny cykl: oględziny, hałas, sąsiedzi, odbiór.
Jeśli robicie oba typy prac, rozdzielcie to na stronie. Inaczej inwestor i właściciel kawalerki czytają ten sam bełkot i nie piszą.
Gdy potrzebujecie szerszego układu dla firmy z budową i remontem, wróćcie do poradnika dla firmy budowlanej. Ten tekst zostaje przy ekipie wykończeniowej.
Po briefie można poprosić o wycenę strony pod ten zakres, a nie pod „stronę firmową w ogóle”.
Często zadawane pytania
Wycena projektu
Potrzebujesz strony dopasowanej do Twoich celów?
Opisz projekt, a wrócimy z wyceną i propozycją kolejnych kroków.